Projektowanie a dysleksja
Doferm — krój pisma dla dyslektyków

Czy projektowanie może ułatwić czytanie?
Czy kształt litery ma znaczenie? Czy odpowiednio zaprojektowany krój pisma może ułatwić czytanie osobom z dysleksją? A może większe znaczenie niż sam font mają sposób składu tekstu, odstępy, interlinia i układ strony?
„Projektowanie a dysleksja” to moja praca badawcza poświęcona wpływowi typografii i projektowania graficznego na czytelność tekstu dla osób z dysleksją. Punktem wyjścia było rozróżnienie dwóch poziomów czytelności: legibility, czyli łatwości rozpoznawania pojedynczych znaków, oraz readability — komfortu czytania i odbioru całego tekstu.
Nie tylko teoria
W ramach pracy przeanalizowałem istniejące kroje projektowane z myślą o osobach z dysleksją oraz założenia, na których je tworzono. Następnie zaprojektowałem własny eksperymentalny krój pisma — Doferm.
Powstał on z myślą o dzieciach w wieku 9–12 lat. Jego zadaniem nie było „leczenie dysleksji”, lecz sprawdzenie, czy poprzez odpowiednią konstrukcję liter można ułatwić ich rozpoznawanie i tym samym wspomóc techniczną stronę czytania.
W Dofermie szczególną uwagę poświęciłem rozróżnialności podobnych znaków, charakterowi pisma zbliżonemu do odręcznego, wyrazistości glifów oraz proporcjom ich elementów. Sam font od początku traktowałem jako prototyp i narzędzie badawcze, a nie gotową odpowiedź na wszystkie problemy związane z dysleksją.
Projekt, który został poddany próbie
Najważniejszą częścią projektu były badania przeprowadzone we współpracy z poradniami psychologiczno-pedagogicznymi w Siemianowicach i Knurowie. Wzięły w nich udział dzieci ze stwierdzoną dysleksją w wieku około 9–12 lat.
Uczestnicy wykonywali zadania polegające na odczytywaniu pojedynczych liter, wyrazów oraz ciągłego tekstu. Mierzony był między innymi czas odczytu i liczba popełnianych błędów.
Doferm został zestawiony z Times New Roman oraz Comenia Sans. Dzięki temu projekt kroju pisma przestał być wyłącznie ćwiczeniem formalnym — stał się elementem eksperymentu, w którym decyzje projektowe można było skonfrontować z zachowaniem rzeczywistych czytelników.
Czy istnieje font dla dyslektyków?
To pytanie jest w gruncie rzeczy bardziej skomplikowane, niż mogłoby się wydawać.
Dysleksji nie można sprowadzić do mylenia kilku podobnych liter, a czytelności tekstu — do wyboru odpowiedniego fontu. Na odbiór informacji wpływa zarówno konstrukcja samych znaków, jak i odstępy, interlinia, długość wiersza czy cały layout. Dlatego moja praca jest dla mnie nie tyle próbą stworzenia idealnego fontu dla dyslektyków, ile próbą odpowiedzi na znacznie ciekawsze pytanie:
w jakim stopniu projektant może wpływać na dostępność informacji poprzez decyzje, które podejmuje podczas projektowania?

